Zarówno pierwszy, jak i każdy następny skok spadochronowy dostarcza wiele emocji. Jednak nie da się nie zauważyć, że pierwszy jest czymś, czego nie zapomina się przed długi czas. Nie tylko ekscytacja, ale również strach. Co czujemy w czasie pierwszego skoku?

skydive-101771_640

Już na ziemi zaczyna się pierwsza ekscytacja. Jedni są szczęśliwy i lekko panikują, a inni zamykają się w sobie i telepią ze strachu. Jednak każdy jest podniecony, bo dokładnie nie wie, co go czeka w powietrzu. Czy mu się spodoba. Wtedy w głowie rodzą się setki myśli i tysiące pytań. Co dalej? Dlaczego dałem się namówić? Może jednak się wycofam? To normalne. Każdy boi się wyjść ze swojej strefy komfortu i zrobić coś więcej. Coś czego nigdy wcześniej nie robił.

Wsiadamy do samolotu i… coraz więcej emocji. Lekkie podrygi kończyn. Adrenalina. Szukanie wsparcia w innych. Rozluźnianie się poprzez śmiech. Uspokajanie szybko bijącego serca. Im wyżej tym większa ekscytacja, ale też większy strach, chowający się za chęcią przeżycia czegoś nowego.

„Zaraz skaczemy!” U jednych „W końcu!”, a u innych „Aaaaa… ja nie chce!” Ale teraz  nie ma wyjścia. Skaczesz. Czujesz opór powietrza. Jesteś tak wysoko. Świat taki mały. Co ja tam w ogóle robię? Lecisz w dół, ale wydaje Ci się, że powoli. Stajesz się częścią powietrznego świata. Jesteś wolny, targają Tobą różne emocje. Strach zamienia się w radość. Radość z nowych odczuć, z ekstremalnego przeżycia. Każdy się cieszy. Oglądasz wielki świat, do którego należysz. Teraz on wydaje się tak mały.

Zazwyczaj pierwsze skoki są tandemowe. Jesteś bezpiecznie przyczepiony do instruktora, który jest odpowiedzialny za wszystkie techniczne sprawy. Ty możesz cieszyć się i obserwować otoczenie.